?>

Okolice rynku w Bremie

W Bremie ocalało niewiele budynków z czasów hanzeatyckiej świetności. Zaliczają się do nich odnowione, patrycjuszowskie domy okalające dużą część rynku, a także Schütting, wytworna XVl-wieczna rezydencja w stylu flamandzkim, zwieńczona ciekawymi szczytami, w której odbywały się spotkania cechu kupieckiego. Za rogiem, przy Langenstrasse, znajduje się równie imponujący budynek miejskiego biura miar i wag, Stadtwaage, ze schodkowym wykończeniem frontonu.

Na południe od rynku odchodzi dziwna ulica, która wydaje się łączyć elementy gotyku, secesji i baśni – Böttcherstrasse, ulica Bednarzy. Dawniej skromna uliczka, przy której mieszkali wytwórcy beczek, w latach dwudziestych XX w, została przebudowana przez bremeńskiego magnata Ludwika Roseliusa, który większość swojej fortuny zawdzięczał Kaffee Haag, pierwszej w historii kawie bezkofeinowej. Do zrealizowania swego pomysłu wykorzystał kunszt miejscowych awangardowych artystów. Ulica miała być zburzona przez faszystów, gdyż w ich mniemaniu reprezentowała sztukę zwyrodniałą. Charyzmatyczny Roselius przekonał jednak ówczesne władze, iż ulica stanowi doskonały przykład tego wszystkiego, co zasługuje w sztuce na potępienie i jako taka może służyć za swoistą przestrogę. Jedynym starym zabytkiem przy Böttcherstrasse jest dom pod nr. 6, XIV-wieczny budynek ze schodkowym szczytem i XVI-wieczną fasadą, zwany obecnie Domem Roseliusa (Roselius Haus). Kawowy potentat wykupi! tę nieruchomość na przełomie stuleci i przekształcił ją w muzeum (pn.-pl. 11,00-17.00, sb. i nd. 11.00-16.00: 8 DM). Wizyta w Domu Roseliusa daje okazję do obejrzenia wnętrza domu hanzeatyckiego kupca, lecz zbiory sztuki i mebli nie są zbyt interesująco wyeksponowane: najważniejsze dzieła to obrazy Cranachów, Starszego i Młodszego, oraz alabastrowa figura Świętej Barbary dłuta Riemenschneidera. Do muzeum przylega Paula-Becker-Modersohn-Haus (te same godziny otwarcia, ważny ten sam bilet), w którym mieści się szereg obrazów tej artystki, mieszkającej i tworzącej w pobliskiej miejscowości Worpswede.

Między katedrę a rzekę wciśnięta jest doskonale zachowana średniowieczna dzielnica rybackich domków, zwana Schnoorviertel. Warto przespacerować się ciasnymi uliczkami, które są zbyt wąskie dla ruchu samochodowego, aby obejrzeć różnorodne domki i nasycić się atmosferą przeszłości. Wysiłki zmierzające do utrzymania dzielnicy w dobrym stanie doprowadziły jednocześnie do jej upiększenia. Powstało wieledrogich sklepów, w których można kupić antyki, wyroby rękodzieła oraz zabawki. Na całe szczęście dzielnica ta w dalszym ciągu jest zamieszkana, dzięki czemu nie przeistoczyła się w turystyczną oazę, ani nie straciła niepowtarzalnego klimatu.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>