?>

Wschodnie dzielnice Lubeki

W dole Glockengiesser Strasse, która rozpoczyna się obok kościoła św. Katarzyny, można przejść przez coś, co przypomina drzwi w murze, i znaleźć się na dwóch najpiękniejszych dziedzińcach Lubeki. Mieszczące się tu prztułki zostały zbudowane przez XVII- wiecznych dobroczyńców. Eiichtings-Hof, pod numerem 23, stworzono z myślą o wdowach po kapitanach statków i kupcach: nieco wcześniejsze Glandorps-Gang i Glandorps-Hol, pod nrumerem 39, miały służyć wdowom po rzemieślnikach. Innym ciekawym przykładem podobnego lypu jest oddalony o dwie przecznice na południe Haascnhof, przy Dr.-Julius-Leber-Str. 19. Na skrzyżowaniu tej ulicy z Kónigstrasse leży najstarszy budynek w mieście. Apteka pod Lwem (Lówen-Apotlieke). Nieco dalej na południe można zobaczyć dwa skupiska przytułków: Von-Hoveln-Gang przy Wahmslr. 73-77 i Dornes-Hof przy Schlumacher Sir. 19.

Czytaj więcej >

Pozostała część miasta – Celle

Zaraz za wschodnim krańcem starego miasta znajduje się niegdysiejsze getto, choć wielobarwne barokowe domy z muru pruskiego w żaden sposób nie zdradzają dawnego statusu tej dzielnicy. W jednym z nich, Im Kreise 24, mieści się Synagoga (wt.-czw. 15.00-17.00, pl. 9.00-11.00, nd. 11.00-13.00). Wystrój wnętrza został zniszczony podczas „nocy kryształowej”, lecz dziwnym trafem budynku nie spalono. Po wojnie został odnowiony i stanowi dziś jedną z nielicznych zachowanych zabytkowych świątyń żydowskich na terenie Niemiec.

Czytaj więcej >

Stadthagen

Położone ok. 45 km na zachód od Hanoweru STADTHACEN było niegdyś stolicą księstwa Schaumburg-Lippe: swą funkcję odzyskało po II wojnie światowej. Jako centrum handlowe i administacyjne okręgu jest bardziej ożywione niż Bückeburg, posiada za to mniej zabytków. W uroczym renesansowym zamku, leżącym na południowych obrzeżach centrum, mieszczą się obecnie biura, dlatego nie można go zwiedzać od wewnątrz. Serce miasta stanowi rynek, przy którym stoi wspaniały renesansowy ratusz, wyraźnie wzorowany na zamku, kilka monumentalnych domów mieszkalnych zmuru pruskiego oraz okazała rezydencja w stylu rokoko.

Czytaj więcej >

Blankenese i Neuengamme

Dwadzieścia minut rowerem wzdłuż rzeki dzieli cii: od Blankenese, dzielnicy położonej na niewielkim, lecz stromym wzgórzu: ów fakt stanowi rzadkość w płaskiej części północnych Niemiec. Minęły już czasy, kiedy mieszkali tu emerytowani rybacy przyglądający się z oddali płynącym statkom. Teraz obok starych domów gęsto wyrastają nowe wille, między nimi wiją się strome drogi i ścieżki. Okolica jest malownicza, a leżące wzdłuż białopiaszezyslej plaży ekskluzywne kawiarnie i restauracje zaspokoją każde twoje kulinarne życzenie. W okolicy znajduje się park pełen starych drzew, w którym żyją jelenie. W lesie kryje się wicie kawiarni, szczególnie trudno znaleźć Will Hiis, gdzie podaje się różnorodne herbaty i pyszne zdrowe ciastka. Znajduje się ona przy Elbchaussee 499a, najprawdopodobniej i tak będziesz musiał zapytać o drogę.

Czytaj więcej >

HOTELE W LUBECE

Alter Speicher, Beekergrube 91-93 («71045). Hotel przerobiony z magazynu, ale wyposażony we wszystkie nowoczesne urządzenia. Leży na starym mieście. Altstadt, Fisehergrube 52 («72083). Najprzystępniejsze ceny w historycznej części miasta.

Czytaj więcej >

Norddeich

Nadmorski kurort NORDDEICH oddalony jest od Nordcn jedynie o 2.5 km. Odległość tę pokonać można w dziesięć minut autobusem odjeżdżającym z Marktplatz. Z Norddeich odpływają promy na wyspy Juist i Nordemey. Rozkład jazdy pociągów przyjeżdżających tu z Amsterdamu, Kopenhagi t wielu miast niemieckich zsynchronizowany jest z kursami lodzi, przewożących pasażerów na Norddeich-Mole, skąd odbijają promy. Z pociągów można też przesiąść się na podstawione autobusy do Nessmer- sid, terminalu promowego obsługującego rejsy na Baltrum.

Czytaj więcej >

BREMA I PÓŁNOCNA DOLNA SAKSONIA

Wolne miasto Brema w przeszłości częściej znajdowało się wc władaniu zamożnych kupców aniżeli arystokracji. Pod tym względem różniło się wyraźnie od większości trzech setek suwerennych księstw, niektórych bardzo małych, które jeszcze w XIX w. pozostawały pod rządami feudalnych baronów. Owe stulecia autonomii i potęgi ekonomicznej wycisnęły swe piętno na obliczu miasta i jego mieszkańcach, Bremeńczycy są pewni siebie, przekonani o wyższości swego miasta i dumni z niezależności politycznej. Jest to niewątpliwie spuścizna po świetnej hanzcatyckiej przeszłości. Brema jest nadal samorządna i wraz z oddalonym a 60 km portem morskim Bremerhaven (zob. str. 332) tworzy najmniejszy kraj związkowy Republiki Federalnej. Jest drugim pod względem wielkości i jedocześnie najstarszym portem w Niemczech, który od zakusów Morza Północnego chroni nabrzeże Wezery. Podstawą zachowanego do dziś statusu jednego z najbogatszych miast Niemiec był import egzotycznych towarów z odległych krain – bawełny, kawy, tytoniu, owoców cytrusowych oraz zboża – w połączeniu z eksportem wełny i drewna. Tereny otaczające Bremę należą do Dolnej Saksonii, miasto jest zatem naturalną bazą wypadową podczas zwiedzania północnej części prowincji.

Czytaj więcej >

MALARSTWO NIEMIECKIE

Najważniejszą niemiecką pracą w galerii jest Portret Cyriacusa Kaie Holheina Młodszego: został namalowany w Londynie, gdzie, jak głosi napis na obrazie, urodzony w Brunszwiku model pracował w siedzibie placówki handlowej Hanzy. Wśród licznych obrazów z warsztatu Cranacha znajduje się tu cykl Dwanaście prac Herkulesa oraz Herkules u Otnfaie pędzla samego mistrza. Jego dziełem jest i ównież Forint Albrechta von Brandeburg-Anshach, który przedstawia zezowatego wielkiego mistrza zakonu krzyżackiego z rodu Hohenzollernów. Zanim obraz został namalowany, Albrecht przeszedł na protestantyzm, zlaicyzował swe posiadłości zakonne i został księciem Prus – z.darze- nia !e były zaczątkiem skutecznych starań jego rodu o zdobycie hegemonii nad Niemcami. Ostatni obraz w tej sali to delikatny Pejzaż poranny młodo zmarłego malarza Elsheimera.

Czytaj więcej >

Haithabu

4 km od starego miasta znajduje się Haithabu, dawna osada Wikingów. Latem możesz się tu dostać statkiem ze Stadthafen, przystani położonej na południe od katedry, lub też autobusem (w kierunku Kilonii). W ziemi zachowały się umocnienia nieistniejącej już osady. Znalezione w czasie wykopalisk przedmioty można oglądać w Muzeum Wikingów (Haithabu Wikinger Museum: IV-X codz. 10.00-18.00: Xl-Ill wt.-pt. 9,00-17.00, sb. i nd. 10.00-18.00: 4 DM), nowoczesnym budynku o kształcie przypominającym rząd odwróconych do góry dnem lodzi Wikingów. Głównym odkryciem byta długa łódź, obecnie częściowo zrekonstruowana. Obok znajdują się modele pokazujące w jaki sposób ją zbudowano. Rozmaite wystawy informują o różnych aspektach życia Wikingów (dostępne są tłumaczenia na angielski): przyjrzyj się pięknej biżuterii i kamieniom z napisami runicznymi, napisy na jednym z nich mają jaskrawo pomarańczowy kolor.

Czytaj więcej >

Sogerstrasse w Bremie

Mimo że mieszka lu ponad pól miliona osób, Brema nie robi na przyjezdnych wrażenia wielkiej aglomeracji. Częściowo dlatego, że zainteresowanie turystów koncentruje się głównie na starym mieście, które leży na północno-wschodnim brzegu Wezery. Dawne wały obronne (Wall) zostały przekształcone w planty, a granicę starówki wyznacza wijąca się fosa. Pierwszą dzielnicą wybudowaną na zewnątrz obwarowań bylaOstertor- viertel (potocznie znana jako das Piertei – dzielnica), dziś najruchliwsza część miasta, gdzie koncentruje się życie nocne. Warto zaglądnąć w okoliee Biirgerpark i Schwachhausen na północ od dworca głównego, gdzie liczne ulice willowe stanowią bezpośredni dowód zamożności miasta na przełomie stuleci. Biirgerpark jest dwa razy większy od londyńskiego Hyde Parku. Niewątpliwego uroku tego miejsca nie niszczą nawet znajdujące się tu bunkry z czasów wojny, które były na tyle solidne, że nikomu me udało się ich wysadzić w powietrze. Są one sukcesywnie upiększane przez miejscowych artystów: widnieją na nich również hasta polityczne.

Czytaj więcej >

Noclegi w Hanowerze

Za 5 DM w biurze informacji turystycznej można zarezerwować miejsce w hotelu. Ponieważ Hanower jest kwitnącym ośrodkiem targów międzynarodowych (kwietniowe Messe to największe targi w Europie), miejscowi hotelarze mogą sobie pozwolić na ustalanie wygórowanych cen. Jeśli nie odbywają się właśnie jedne z nich, warto najpierw dowiedzieć się w biurze turystycznym, czy nie ma jakichś okazyjnych ofert.

Czytaj więcej >